Jak jest z wydajnością Rubiego

Tomash, coś się tak tego człowieka czepił z tym Oraclem nieszczęsnym, którego ja do tego wątku wrzuciłem? Sorry, skoro NK, Blip czy Facebook go nie używają, to jeszcze nie znaczy, że nikomu nie jest potrzebny. W sumie to ja jego fanem też nie jestem - miał służyć tu jako przykład czynnika podrażającego koszt platformy.

No przecież napisałem że zlały mi się posty i niechcący wziąłem Twoje teksty o Oracle za jego.

Bo Twoje nawiązanie do Oracla plus “mocne” opinie Szymong po zlaniu utworzyły obraz człowieka, który przedstawia Oracle jako konieczność bazy danych pod dużą aplikację webową. Ot, mój błąd kognitywny. Mam nauczkę. Przepraszam, Szymong.
(ale wciąż uważam że przywoływanie tekstu o studentach robiących za piwo w kontekście dużych aplikacji to bzdura :stuck_out_tongue: )

A Wy weźcie sobie poustawiajcie awatary plz :wink:

Oracle JEST potrzebny, ale NIE nawet największym aplikacjom webowym. Głównie ze względu na specyfikę trzymanych w nich danych (nieprzesadna ilość złączeń, a to m.in. tutaj Oracle naprawdę świeci ponad innymi silnikami), ale też z tego powodu, że aplikacji webowej nie stawia się wymagań dot. niezawodności na poziomie systemów, które naprawdę potrzebują Oracle. Facebook i Twitter mogą paść na godzinę, dwie a nawet dobę – i co najwyżej spotkają się z niezadowoleniem użytkowników. To trochę inna sytuacja niż wielkiej firmy produkcyjnej, gdzie zwiecha czy pad serwera bazy danych oznacza milionowe straty w każdej minucie.

Nie wiem jak Twitter, ale Facebook nie może sobie na to pozwolić. Dzienny pad to dla nich straty sporo większe niż koszt takiego serwera bazodanowego za 100k$. Reklamodawcy bardzo nie lubią takich sytuacji, a kary umowne nie są w takich przypadkach małe.

Tomash: w sumie bardzo fajnie, że żądasz pokrycia czyjejś wypowiedz faktami. Ale twoje teksty były też bez pokrycia, więc jako gospodarz powinieś dać dobry przykład -i napisać, jakie aplikacje stworzyłeś. A co do sajtów i studentów -niestety, może nie 90%, ale nadal większość osób chce mieć serwis szybko i tanio (“a railsy są wolne, bo wykop był przepisywany na php” 0_o -kiedyś coś takiego usłyszałem). No i stwierdzenie o znalezieniu 8 stów - stary, to brzmi mega studencko, bo jak sam dobrze wiesz, dużo firm jest w stanie zainwestować w naprawde mocne serwery i 8 stów to jest maaalutka kwota przy całości (błąd statystyczny ;).

Mam nieodparte wrażenie że sławosz chcesz zrobić tutaj spory flejm, o Twoich realizacji dalej nic nie znalazłem w tym temacie, lanie wody?

Post #17 myślę że wyczerpał temat całkowicie, reszta to niepotrzebny flejm i offtop.

Po przemyśleniu sprawy, jednak nie zamykam, niech to będzie ostrzeżenie. Przywołuje uczestników dyskusji do lepszego dobierania argumentów :wink: niech będą one mniej agresywna i osobiste a bardziej merytoryczne i rzeczowe.

Tak jest panie moderatorze :wink:

Trochę za bardzo popłynąłem, do czego się przyznaję i za co już przeprosiłem zainteresowanych. Wróćmy do rozmów o wydajności Rubiego.

@Sławosz: napisałem parę postów przez Twoim, że nigdy nie zajmowałem się aplikacją webową o dużym obciążeniu.

A co do Wykopu – owszem, był przepisany z Railsów na PHP, ale argumentem wtedy była posucha na rynku programistów Rails i tym samym łatwiejsze znalezienie kogoś do utrzymania serwisu napisanego w PHP.

@Underley: Facebook owszem, ale podejrzewam że ma w umowach zapisany jakiś dopuszczalny downtime serwisu (nie wiem, nie miałem dostępu do tych umów) bez zobowiązań wobec reklamodawców. Poza tym dla Facebooka utrata nawet kilku procent danych to żaden problem. Natomiast duże firmy, które mają system ERP, nie mogą sobie pozwolić ani na “dopuszczalny downtime” (bo u nich jest to oksymoronem) ani na stracenie nawet procenta danych.

Dodam także, że właściciel wykopu jasno określił, że jeśli chodzi o wydajnosć to nie ma sensu porównywać php i ruby (rails) ponieważ oni nie używają żadnego frameworka (nie wiem jak jest teraz, czy faktycznie jadą na gołym php). Inaczej mówiąc, od początku założyli, że nie chcą railsy i niczego podobnego, a stary, poczciwy, goły (a więc i dosyć szybki) php.

Ale co się najflejmowali polscy rubiowcy, to nawet mi było za nich wstyd :stuck_out_tongue:

Nie jestem pewien czy to Larry Wall, twórca Perla (na początku lat 90) powiedział, ale odnosi się do Perla:
“Many earlier computer languages, such as Fortran and C, were designed to make efficient use of expensive computer hardware. In contrast, Perl is designed to make efficient use of expensive computer programmers.”

Nie zgadzasz się z taką opinią, ale mówiąc o 90% sajtów robionych przez studentów rozumiem, że mówisz o stronach wizytówkach firm, a nie aplikacjach webowych? Myśle, że szanujący się, dobry grafik robiąc layout może zażądać kwoty jak za serwer (Jakiegoś blade’a). Zakładając, że jest to freelancer i że nie wliczamy w to cięcia grafiki i cssa.

Ale to tylko takie gdybanie. Nie twierdzisz chyba, że firma płacąca za serwer $100k zatrudnia studentów zbierających na piwo? (przypomina mi się zdjęcie żula z kartką “Will code HTML for food” :slight_smile: )

Apropo studentów zbierających na piwo i kodujących “sajty” pozwolę sobie zacytować Bena Casnoche (nastolatek, który założył - odnoszącą sukcesy - firmę produkującą oprogramowanie)
“The biggest mistake I see start-ups make is underpricing their product or service and therefore undercutting their product’s perceived value. How you price your product affects how good your product is thought to be.”

To takie moje 12 groszy do dyskusji.

pozdrawiam

ps. Make code not war :slight_smile: