Co robicie z oszczędnościami z pracy


#1

“Programowaniem zajmuję się już od lat, praca na szczęście charakteryzuje się tym, że można coś zawsze odłożyć. Odkładam na te lokaty, niewielkie kwoty lecą w kryptowaluty. Ale generalnie prawda jest taka, że mam coraz większe wrażenie że ta kasa leży i się nieco marnuje, nie procentuje tak jakby mogła…”

Pytanie brzmi - co Wy robicie z oszczędnościami?


#2

Mam podobną sytuacje…
Dużo nad tym myśłem i doszedłem do pary możliwych warianów rozwiązania tego probłemu!

  1. Kupienie swojej wyspy żeby zostać na niej królem
  2. Finansowanie róznych niełegalnych ugrupowań, abyś przekroili mape swiata tak jak byś ty chciał

Są jeszcze, bardzie banalne, wydawać znaczną część wyplaty w pierwszy dzień, wteby byś nie miał probłemów z oszczędnościami. Ale szybko to się znudzi…


#3

BTC + mieszkania pod wynajem - > to zawsze sie opłaca !

*komentarz jest wyrazem osobistych poglądów ich autora. W całości ani w części nie stanowi “rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715).


#4

tl;dr w tej chwili: poduszka finansowa przy pilnowaniu, aby koszty miesięczne były stałe.

Trochę się rozpisałem, ale w sumie nie jest to stricte związane z pytaniem. Piszę o moim podejściu do budżetu, oraz w co planuję inwestować w przyszłości.

Jestem przedsiębiorcą, ale wraz ze wspólnikami uzgodniliśmy, że każdy z nas otrzymuje miesięczną, stałą wypłatę - więc zakładam, że sytuacja jest trochę podobna.

Z wypłaty, zanim pieniądze trafią na główne konto, idą na:

  • poduszkę finansową,
  • konto “wydatki nieprzewidziane”,
  • PIT i ZUS,
  • opłaty stałe,
  • cele charytatywne.

Moim celem jest posiadanie poduszki finansowej, która umożliwi przeżycie przez 12 miesięcy. W zależności od kosztów miesięcznych będę tę poduszkę “dopompowywał”. Poduszka to poduszka, więc nie zamrażam jej w inwestycjach. Godzę się z inflacją.
To samo dotyczy konta “wydatki nieprzewidziane”, dzięki czemu w sytuacjach awaryjnych nie muszę się prosić o pożyczki ani uszczuplać poduszki.

Znajomy przedsiębiorca powiedział mi kiedyś, że najlepszą inwestycją jest inwestycja we własną firmę. Dlatego bardzo wcześnie przyjąłem zasadę, że nie wypłacam z firmy zbyt dużo. To skutkuje tym, że inwestycje odbywają się w firmie, a nie z moich prywatnych pieniędzy.

Jeśli wypłaty z firmy się zwiększą i/lub poduszka nabierze odpowiednią wielkość to prawdopodobnie zacznę rozglądać się za inwestycjami jak nieruchomości, indeksy giełdowe lub akcje firm, których właścicieli znam. No i pewnie trochę będzie szło na powiększanie zapasu kryptowalut.

Nie będę inwestował w rzeczy, w których ukrytym kosztem jest silny stres:

  • giełda z wyjątkiem rzeczy, które wymieniłem wcześniej
  • powiązane z powyższym: fundusze inwestycyjne, polisolokaty itp. produkty finansowe
  • forex
  • spekulacja na kryptowalutach

#5

Zgadzam się z przedmówcą, że warto mieć najpierw poduszkę bezpieczeństwa.

Odnośnie inwestowania w nieruchomości to trzeba się do tego dobrze zabrać.
Po odbyciu wielu szkoleń i poznaniu masy ludzi z branży zdałem sobie sprawę, że mimo wszystko wolę na codzień programować a nie zajmować się zarządzaniem mieszkaniami, szukaniem/pilnowaniem lokatorów itp.

Dlatego chyba najlepszym rozwiązaniem dla nas są tak zwane gotowce inwestycyjne czyli np. duże mieszkania podzielone na pokoje dla studentów albo na mikro-kawalerki zarządzane przez firmę od której go kupiliśmy. Takie dobrze zrobione gotowce z opcją zarządzania mogą dawać ~8% ROI (to zależy od miasta) czyli mamy całkowicie pasywny dochód + możemy liczyć na wzrost wartości mieszkania z czasem.

Obecnie sam szukam dla siebie takiego gotowca w UK (tu mieszkam).

@Mariusz Jeśli interesuje Cię temat gotowców to śmiało pisz. Zawsze mogę popytać znajomych inwestorów z danego miasta.